Incydenty internetowe bardzo często zaczynają się niepozornie. Ktoś traci dostęp do skrzynki e-mail, na portalu społecznościowym pojawia się fałszywy profil, z konta rozsyłane są wiadomości do znajomych albo dochodzi do wyłudzenia pieniędzy po kliknięciu w link. Z perspektywy osoby pokrzywdzonej początkowo może to wyglądać jak problem techniczny. W rzeczywistości nierzadko jest to już problem prawny.

W sprawach karnych dotyczących zagrożeń internetowych znaczenie ma nie tylko sam fakt naruszenia bezpieczeństwa. Istotne jest również to, czy doszło do szkody majątkowej, naruszenia prywatności, podszywania się pod inną osobę, gróźb albo uporczywego nękania. W takich sytuacjach może wchodzić w grę odpowiedzialność karna, a w niektórych przypadkach także odpowiedzialność cywilna. Przepisy Kodeksu karnego obejmują m.in. groźby karalne, stalking, podszywanie się pod inną osobę, nieuprawniony dostęp do informacji oraz oszustwa związane z danymi informatycznymi.

Czym są zagrożenia internetowe?

Pod pojęciem zagrożeń internetowych mieszczą się różne działania podejmowane w sieci, które prowadzą albo mogą prowadzić do naruszenia prawa lub interesów pokrzywdzonego. Nie chodzi wyłącznie o klasyczne „włamanie na konto”. Problemem może być również:

  • podszywanie się pod inną osobę,
  • przejęcie korespondencji,
  • publikowanie cudzych danych,
  • uporczywe nękanie za pośrednictwem komunikatorów,
  • kierowanie gróźb,
  • działania prowadzące do wyłudzenia pieniędzy.

Z prawnego punktu widzenia nie ma znaczenia, że określone zachowanie zostało podjęte przez internet, a nie bezpośrednio. Jeżeli sprawca narusza cudzą prywatność, uzyskuje dostęp do chronionych informacji, wywołuje uzasadnione poczucie zagrożenia albo doprowadza do szkody, to forma komunikacji nie eliminuje odpowiedzialności. Ocenie podlega konkretne zachowanie, jego skutek oraz zamiar sprawcy.

Jakie zagrożenia internetowe pojawiają się najczęściej?

W praktyce bardzo często spotykane są oszustwa oparte na manipulacji. Sprawca nie musi przełamywać szczególnie zaawansowanych zabezpieczeń, jeżeli zdoła nakłonić pokrzywdzonego do samodzielnego podania hasła, kodu autoryzacyjnego albo danych płatniczych. Tego rodzaju działanie bywa początkiem dalszych szkód: utraty środków, przejęcia kolejnych usług albo wykorzystania danych osobowych.

Często dochodzi także do przejęcia konta e-mail, komunikatora albo profilu w mediach społecznościowych. Sam dostęp do konta to zwykle dopiero początek problemu. W dalszej kolejności sprawca może resetować hasła, rozsyłać wiadomości w cudzym imieniu, kontaktować się ze znajomymi pokrzywdzonego albo wykorzystywać dostęp do dalszych naruszeń.

Osobną kategorię stanowią sprawy związane z podszywaniem się pod inną osobę. Może to polegać na założeniu fałszywego profilu, wykorzystaniu cudzego zdjęcia, posługiwaniu się cudzym nazwiskiem albo prowadzeniu korespondencji w taki sposób, aby osoby trzecie pozostawały w przekonaniu, że kontaktują się z pokrzywdzonym. W tego rodzaju sprawach szkoda nie zawsze ma wyłącznie charakter finansowy. Często dotyczy również reputacji, relacji prywatnych i poczucia bezpieczeństwa.

W praktyce nie brakuje również spraw dotyczących gróźb i nękania w internecie. Chodzi o wielokrotne wiadomości, publikowanie obraźliwych treści, stałe próby kontaktu mimo wyraźnego sprzeciwu, śledzenie aktywności online albo kierowanie gróźb przez komunikator lub e-mail. Dla osoby pokrzywdzonej nie jest to kwestia „nieprzyjemnych wiadomości”, lecz realne naruszenie prywatności i spokoju.

Kiedy zachowanie w sieci może stanowić przestępstwo?

Ocena prawna konkretnej sprawy zawsze zależy od okoliczności. Nie każde niepożądane zachowanie w internecie od razu wyczerpuje znamiona przestępstwa. Są jednak sytuacje, w których granica zostaje przekroczona w sposób jednoznaczny.

  • Jeżeli dochodzi do uporczywego nękania, które wzbudza u pokrzywdzonego uzasadnione poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo istotnie narusza jego prywatność, zastosowanie może znaleźć art. 190a § 1 Kodeksu karnego. Ten sam przepis obejmuje także podszywanie się pod inną osobę z wykorzystaniem jej wizerunku lub innych danych osobowych, jeżeli prowadzi to do wyrządzenia jej szkody majątkowej albo osobistej.
  • Jeżeli sprawca bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla siebie nieprzeznaczonej, przełamuje zabezpieczenia albo uzyskuje dostęp do całości lub części systemu informatycznego, w grę może wchodzić art. 267 Kodeksu karnego. W praktyce przepis ten ma znaczenie m.in. przy przejęciu skrzynki e-mail, komunikatora lub innych zabezpieczonych zasobów cyfrowych.
  • Jeżeli działanie sprawcy prowadzi do szkody finansowej przez bezprawne wpływanie na dane informatyczne, ich zmianę, usuwanie albo dodawanie nowych zapisów, znaczenie może mieć art. 287 Kodeksu karnego. Ten przepis dotyczy sytuacji, w których manipulacja danymi służy osiągnięciu korzyści majątkowej albo wyrządzeniu szkody.

Również groźby kierowane za pośrednictwem internetu mogą stanowić przestępstwo. Zgodnie z art. 190 § 1 Kodeksu karnego odpowiedzialności podlega ten, kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę albo na szkodę osoby dla niej najbliższej, jeżeli groźba wzbudza uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona. Nie ma tu znaczenia, czy groźba została wypowiedziana bezpośrednio, czy przesłana przez komunikator, e-mail albo portal społecznościowy.

Zagrożenie internetowe – co zrobić po incydencie?

  1. W pierwszej kolejności należy zabezpieczyć materiał dowodowy. Chodzi przede wszystkim o:
  • zrzuty ekranu,
  • wiadomości,
  • adresy e-mail,
  • numery telefonów,
  • linki, daty kontaktu,
  • potwierdzenia transakcji,
  • historię logowań,
  • korespondencję z bankiem,
  • operatorem lub administratorem platformy.

W wielu sprawach to właśnie prawidłowo zabezpieczone dowody przesądzają o tym, czy uda się odtworzyć przebieg zdarzeń.

2. Następnie warto podjąć działania ograniczające dalszą szkodę. Zazwyczaj oznacza to zmianę haseł, wylogowanie aktywnych sesji, uruchomienie dodatkowych zabezpieczeń, kontakt z bankiem oraz sprawdzenie, czy sprawca nie uzyskał dostępu do kolejnych usług. Jeżeli istnieje ryzyko wykorzystania danych osobowych, konieczna może być także dodatkowa ochrona tożsamości.

    3. Dopiero na tym tle należy ocenić, czy sprawa wymaga zgłoszenia organom ścigania, podjęcia działań wobec platformy, a także czy zachodzi potrzeba przygotowania formalnego zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W sprawach internetowych działanie techniczne i działanie prawne bardzo często powinny przebiegać równolegle.

    Kiedy warto skorzystać z pomocy adwokata?

    Pomoc adwokata jest szczególnie istotna wtedy, gdy doszło do szkody majątkowej, uporczywego nękania, kierowania gróźb, wykorzystania wizerunku, podszywania się pod pokrzywdzonego albo przejęcia konta związanego z życiem prywatnym lub zawodowym.

    W takich sprawach znaczenie ma nie tylko samo zgłoszenie problemu. Równie istotne jest właściwe opisanie zdarzenia, uporządkowanie materiału dowodowego oraz prawidłowa kwalifikacja prawna. Od tego często zależy, czy sprawa zostanie potraktowana poważnie i czy możliwe będzie skuteczne dochodzenie ochrony praw pokrzywdzonego.

    Dobrze przygotowana reakcja prawna pozwala również ocenić, czy poza odpowiedzialnością karną wchodzą w grę roszczenia cywilne, w szczególności związane z naruszeniem dóbr osobistych, prywatności albo wizerunku.

    Jeżeli padłeś ofiarą oszustwa internetowego, przejęcia konta, podszywania się, gróźb albo nękania w sieci, skontaktuj się z kancelarią. Wczesna ocena prawna sprawy pomaga zabezpieczyć dowody, ograniczyć szkodę i ustalić właściwy kierunek działania.

    Dlaczego szybka reakcja ma znaczenie?

    W sprawach internetowych czas zwykle działa na korzyść sprawcy. W tym czasie mogą pojawić się kolejne transakcje, dalsze wiadomości rozsyłane w imieniu pokrzywdzonego, utrata dostępu do następnych usług albo usunięcie istotnych śladów. Im później sprawa zostanie uporządkowana, tym trudniej odtworzyć jej rzeczywisty przebieg.

    Szybka reakcja nie oznacza działania pochopnego. Chodzi o to, aby od początku postępować w sposób uporządkowany: zabezpieczyć dowody, ograniczyć dostęp sprawcy, ustalić skalę naruszenia i ocenić, czy doszło do przestępstwa. W praktyce to często decyduje o skuteczności dalszych działań.

    FAQ – najczęściej zadawane pytania odnośnie zagrożeń internetowych

    Czy fałszywy profil zawsze oznacza przestępstwo?

    Nie w każdej sytuacji. Sama obecność cudzego zdjęcia albo nazwiska nie przesądza jeszcze automatycznie o odpowiedzialności karnej. Jeżeli jednak dochodzi do podszywania się pod inną osobę z wykorzystaniem jej wizerunku lub danych, a skutkiem jest szkoda majątkowa albo osobista, może mieć zastosowanie art. 190a § 2 Kodeksu karnego.

    Czy groźby wysyłane przez komunikator mogą być karalne?

    Tak. Jeżeli groźba popełnienia przestępstwa wzbudza u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona, może stanowić groźbę karalną w rozumieniu art. 190 § 1 Kodeksu karnego. Forma komunikacji nie ma tu znaczenia.

    Czy przejęcie konta to wyłącznie problem techniczny?

    Nie. W zależności od okoliczności może chodzić również o nieuprawniony dostęp do informacji, dalsze podszywanie się pod pokrzywdzonego, nękanie albo oszustwo. W takiej sytuacji sprawa wymaga nie tylko odzyskania konta, ale również oceny prawnej.

    Co zrobić po kliknięciu w podejrzany link?

    Należy niezwłocznie zmienić hasła, wylogować aktywne sesje, skontaktować się z bankiem, jeżeli mogło dojść do ujawnienia danych płatniczych, i zabezpieczyć wszelkie ślady zdarzenia. Następnie warto ocenić, czy nie doszło do przejęcia kolejnych usług lub naruszenia danych osobowych.

    Kiedy zgłosić sprawę adwokatowi?

    Najlepiej wtedy, gdy pojawia się realna szkoda, uporczywość działania sprawcy, groźby, nękanie, wykorzystanie danych lub wizerunku, przejęcie konta albo wątpliwość co do tego, jakie kroki prawne są właściwe. Im wcześniej sprawa zostanie uporządkowana, tym większa szansa na skuteczne działanie.